![]() |
| Zostaw komentarz. To mnie motywuję. |
Kogo mają? Jaki Acze? Tyle pytań zero odpowiedzi.
-Acze?-Zapytałem głupio.
-Tak to ja.-Rzucił dumnie w moją stronę Filipe.
-Acze?-Zapytałem głupio.
-Tak to ja.-Rzucił dumnie w moją stronę Filipe.
-Przyprowadźcie ją.-Dodał Burcman z chytrym uśmiechem.
Popatrzyłem w stronę, w którą zmierzali jego wspólnicy. Po chwili usłyszałem
krzyk i wołanie pomoc, a na samym końcu uderzenie jakby w twarz i ryknięcie,
aby ta osoba się uspokoiła. Kurwa. Teraz przeszli samych siebie! Nie daruję
gnojom. Wchodzą do pomieszczenia z Violettą.

